Nie o tym

Wszechświat i cała reszta

GastroDistro: La Farine, czyli poszukiwań Libanu w Warszawie ciąg dalszy

lebanon_flagDistro:
Tak naprawdę to nie ciąg dalszy, a początek, ponieważ libańska piekarnia pomogła nam zapełnić brzuszki na długo przed Le Cedre. A było to w wigilię Wszystkich Świętych…

Po wykonaniu tzw. „tuptingu” z miejsca zamieszkania na cmentarz ewangelicko-augsburski, wszystkie końcówki mieliśmy absolutnie przewiane, co z kolei owocowało nieszczęściem i obniżonym samopoczuciem. Jak wiadomo

, na obniżone samopoczucie sposób jest jeden – nafutrować się jak nieboskie stworzenie. Los chciał, że tramwaj mógł nas podwieźć właśnie pod wspomnianą już La Farinę, która od dłuższego czasu kusiła i nęciła szyldem mówiącym o „pierwszej libańskiej piekarni w Warszawie”.  Niewiele myśląc, a właściwie to nie myśląc wcale a wcale, podreptaliśmy grzecznie w kierunku owego przybytku. Pierwsze wrażenie – schludnie, dość przytulnie, choć barowo. Wysokie stołki nie sprzyjają rozsiadaniu się, ale za to za ladą w prawdziwym piecu huczy prawdziwy ogień, więc łaskawie wybaczam.

Menu dość krótkie i oparte na różnej maści podpłomykach. Skusiliśmy się, o ile mnie pamięć nie myli, na manouche z serem labneh, z cielęciną, kanapkę La Farine oraz hummus z pitą. Do picia ajran i herbata. Ta ostatnia niestety podawana jest w widocznym na zdjęciu piankowym kubeczku, co nie dodawało jej uroku. Kanapka La Farine w sumie smaczna,  świeża, ale malutka, w dodatku tylko z warzywami i serkiem kremowym. Placki w typie podpłomyków, mięso doprawione. Za to ajran w plastikowym kubku podobno paskudny. I nie, w La Farine nie nafutrujesz się po uszy nie wydając sporej ilości pieniędzy. Nasz rachunek wynosił ok. 70 złotych, jednak dla dwóch osób było to troszkę mało – głód cały czas plątał się gdzieś na widnokręgu. Z drugiej jednak strony, La Farine to niewątpliwie dobre miejsce na lekki obiad lub kolację „po drodze”.
Podsumowując, warto odwiedzić, chociażby jako dobry początek zwiedzania szlaku jedzeniowego przy al. Jana Pawła II, w którym znajdziemy praktycznie wszystko – od chińskich pierożków po swojskiego schabowego.

IMG_4866

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 17/12/2013 by in Kuchnia and tagged , , , , , .
%d bloggers like this: