Nie o tym

Wszechświat i cała reszta

Natalia w Berlinie edycja 2012

Mimo że teraz to moja blogowa współlokatorka powinna się uzewnętrzniać, postanowiłam ją ubiec. Bo przed jutrzejszym wyjazdem do Berlina naszło mnie na wspomnienia zeszłorocznej wyprawy. Oglądając zdjęcia, należy słuchać tego. Bo tak. Bo tak mi się kojarzy.

Magia Berlina na mnie zadziałała, mimo że wursty były niedobre, a Dworzec ZOO okazał się mniejszy niż w moich małoletnich wyobrażeniach stworzonych podczas czytania książki o słynnych dzieciach. Zaraz po przyjeździe trafiliśmy na pchli targ, na którym mili ludzie sprzedawali różnego rodzaju badziew. Atmosfera takich targowisk zawsze wydaje mi się magiczna, dlatego mimo że nigdy nic na nich nie kupiłam, godzinami mogę łazić między prowizorycznymi stoiskami.

A skoro już o łażeniu mowa – właśnie szykuję mokasyny na kolejne 3 dni leniwych spacerów od świtu do nocy. Z mapą pod pachą, aparatem w jednej dłoni i kebabem z Mustafas w drugiej.

Reklamy

One comment on “Natalia w Berlinie edycja 2012

  1. Mo.
    16/11/2013

    Ja jakoś do Berlina nie mogę się przekonać, ale kiedyś dam mu drugą szansę…Bo jestem przekonana, że jest tego wart. Uwielbiam za to gorące precle prosto z pieca 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 08/11/2013 by in Podróże and tagged , , , .
%d blogerów lubi to: