Nie o tym

Wszechświat i cała reszta

Z pamiętniczka prowincjusza vol. 3

przystanek

Przystanek.
Blondynka, która nie potrafi być groźna, bo nie wymawia „r”. Odbiera telefon. Jest jak w sitcomie – te same wylewne powitania, gesty nieco mniej zamaszyste, ponieważ rozmówca jest niewidoczny. Podejrzewa, że zaproszenie na kolacje będzie zobowiązujące. Choć stara się tego nie okazywać, zmniejsza się przestrzeń pomiędzy krawędzią ust a uchem.

Tylko wiesz, wystrój się ładnie. Załóż coś eleganckiego, ale nie zdradzaj się z tym, że znasz zamiary. Weź jakąś kolorową sportową narzutkę albo dżinsową kurteczkę, żeby się nie domyślił (wszystko wciąż bez „r”, nawet jej problemy z cerą, która brzmi jak w jakimś hiszpańskim narzeczu. I tylko bez pachnie tak intensywnie, że nie spodziewasz się po wszystkim napisów końcowych na czarnym tle.
Miasto odcina się od swych filmowych adaptacji.
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 03/09/2013 by in Impresje and tagged , , , .
%d bloggers like this: